Blog o mopsie, życiu i świecie marzeń

środa, 22 marca 2017

Pies uparty jak osioł

Czy próbowaliście kiedyś wychowywać osła? Nie? Ja zmagam się z tym prawie codziennie ;)
Jeśli myślicie, że mops, to słodki, kochany piesek do przytulania, to niestety muszę Wam powiedzieć, że jesteście w błędzie, a przynajmniej częściowo.

Na samym początku naszej wspólnej drogi, problemem okazały się być spacery. Uparciuch siadał przed samą klatką i nie chciał się ruszyć nawet na metr, pomimo zachęcania go smakołykami i zabawkami. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że po prostu bał się nowego otoczenia, szczekającego psa sąsiada, dziwnych odgłosów i samochodów. Chociaż... Częściowo po prostu jest uparty i jak nie ma ochoty iść, to siada i za nic w świecie się nie ruszy; jak nie chce być głaskany, ucieka i kładzie się w kącie; a kiedy zobaczy spacerującego psa, za nic w świecie nie chce iść w przeciwnym kierunku. Jest żywą istotą, czasami zwyczajnie nie ma na coś ochoty i stanowczo to pokazuje.
Kiedy decydowaliśmy się przyjąć pod swój dach mopsa, wiele o nich czytałam i moje wyobrażenie okazało się być odmienne od rzeczywistości. Miał być leniwy kanapowiec, a okazało się, że to pies o dwóch trybach:

1. Kiedy nie może usiedzieć 5 minut spokojnie, zabiera mi wszystkie skarpetki z szuflady, a potem ucieka po całym domu. Broi, szaleje, gryzie, skacze i potrafi tak wariować kilka godzin.

2. Po prostu śpi (ten tryb potrafi trwać w nieskończoność).

Nie myślcie, że piszę tak tylko dlatego, bo jest jeszcze szczeniakiem, nie - pies sąsiadów ma 2 lata i zachowuje się identycznie.
Jest takie powiedzenie "nudzić się jak mops", które całkowicie do niego pasuje, ale nie dlatego, że jest leniwy i brakuje mu energii, wręcz przeciwnie. Jest wiecznie znudzony i szuka sobie rozrywki, przez co nie potrafi usiedzieć pięciu minut w spokoju. No chyba, że akurat ucina sobie drzemkę...



SHARE:

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Blogger Template Created by pipdig