Blog o mopsie, życiu i świecie marzeń

środa, 29 marca 2017

Psie przedszkole - Czy warto je odwiedzić?

Wychowanie psa nie jest tak łatwe, jak mogłoby się nam wydawać. Nasz mops na początku gryzł wszystko (włącznie z nami), załatwiał się gdzie popadnie (zdarzało mu się to do 7 miesiąca życia) i nie słuchał nas ani trochę.
Postanowiliśmy odwiedzić psie przedszkole i chociaż myślałam, że niczego się tam nie nauczymy, na szczęście się myliłam.
 
 
Uważam, że warto już od samego początku uczyć psa prawidłowego zachowania, bo im później się za to zabierzemy, tym trudniej będzie cokolwiek zmienić. Jak widać, nasz mops potrafi podać łapę, wykonać siad, słucha także innych komend, ale najważniejsze, co wynieśliśmy z przedszkola, to wiedza: w jaki sposób uczyć, żeby zrozumiał o co nam chodzi.
Podstawą nauczania jest nagroda - bez tego nie osiągniemy żadnego celu, bo pies nie będzie miał motywacji.
 
 
Jeżeli Wasz pies ma być szczęśliwy, to Wy również musicie być z niego zadowoleni, więc warto poświęcić trochę czasu na wychowanie, bo efekty będą widoczne niemal natychmiastowo.
Kara nie jest odpowiednią metodą na wychowanie psa i może przynieść odwrotny skutek do oczekiwanego, za to nagradzanie pozytywnych zachowań zawsze działa, bo każdy mops dla pysznej przekąski zrobi wszystko.
 

Bądźcie wytrwali i dążcie do wyznaczonego celu, bo to droga prowadząca do sukcesu i szczęścia.
Chociaż... Ja nigdy nie widziałam nieszczęśliwego mopsa ;)
Miłego dnia!
SHARE:

niedziela, 26 marca 2017

Mops jest chory, mops jest zły, mops ma bardzo ostre kły - czyli słów kilka o wizytach u weterynarza

Jak już wiecie, przed podjęciem decyzji o wyborze psa, sporo się zastanawiałam i dużo czytałam, żeby przygotować się do tematu w sposób odpowiedzialny. Niestety na ani jednej stronie nie znalazłam takich informacji z jakimi później musiałam się mierzyć.

Nie spuszczaj szczeniaka z oka
Mops i Buldog Francuski to jedne z ras psów, które wprost uwielbiają zjadać WSZYSTKO. Dosłownie. Na początku nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z powagi problemu, aż pewnego ranka zastaliśmy wymęczonego psa w salonie pełnym wymiocin i odchodów, w których znajdowały się również kamienie. Tak, dobrze czytacie - kamienie, nasz mops wprost uwielbia je zjadać, kiedy spuszczamy go z oka na 5 sekund. Między innymi dlatego założyłam ten blog, bo chcę Wam przekazać wszystkie informacje, jakie powinniście wiedzieć, jeśli chcecie mieć w swoim domu przyjaciela tej rasy. Dla hodowców to może być oczywiste, ale w moim domu rodzinnym mieliśmy psa, którego przygarnęliśmy ze schroniska, więc mam spore porównanie i nigdy (chociaż biegał wolno po podrówku) nie miał żadnych problemów zdrowotnych.


Niestety nie był to jedyny problem, z którym musieliśmy się zmierzyć, ale jedno jest pewne, utrzymanie mopsa jest bardzo kosztowne (przynajmniej w naszym przypadku), a przez pierwsze miesiące odwiedzaliśmy weterynarza częściej niż własną mamę, więc zdecydowanie nie jest to pies dla ludzi zestresowanych. Z każdą kolejna zakładaną kroplówką, serce bolało mnie coraz bardziej i zastanawiałam się, czy jego cierpienie to wina mojej nieodpowiedzialności. Podejmijcie swoją decyzję mądrze, ale pamiętajcie, że pies stanie się Waszym przyjacielem, a jego nieszczęście, będzie również Waszym.
Wątek dotyczący chorób mopsa będę jeszcze kontynuować, bo gdybym chciała zmieścić wszystko tutaj, nie dotrwalibyście do końca ;) Mam nadzięję, że Wasze psy czują się świetnie i nie mieliście z nimi żadnych problemów. Ściskamy i życzymy miłego dnia!
SHARE:

sobota, 25 marca 2017

Dziwne i śmieszne zachowania mopsa - Uśmiechnij się!

Kiedy macie zły dzień i nic się Wam nie układa, mops zawsze poprawi Wam humor, a czasami nawet rozśmieszy do łez. Mijając naburmuszonych ludzi na ulicy, często tak sobie myślę, że wypisałabym im receptę na mopsa ;)

Codziennie rano, kiedy zakładam mu szelki, kładzie się na ziemię i ziewa głośno jak kot. Tym sposobem, mamy w domu psa i kota - dwa w jednym ;)

Siad! No właśnie? Czy widzieliście kiedykolwiek innego psa, który tak dziwnie siedzi? Jego tylne łapy są zawsze wyprostowane w czym trochę przypomina mi człowieka.

A spróbujcie kiedyś obejrzeć razem z mopsem Grę o Tron, po prostu się nie da! W tym serialu aż roi się od wszelkiego rodzaju zwierząt, a on szczeka na każdy dźwięk wydawany przez kruka, smoka, konia, czy wilkora.
Co ciekawe, na codzień szczeka bardzo mało, mopsy są z reguły cichymi psami (nie licząc chrapania).

Szczekanie przez sen? Czemu nie. Zdarza mu się to bardzo często i myślę, że po prostu coś mu się śni...

Na początku, kiedy psu wypadają mleczaki i rosną nowe zęby, odczuwa ból, a gdzieś wyczytałam, że fajnym sposobem na jego uśmierzenie, jest podanie mu kostki lodu. Od tego czasu on wprost je uwielbia i tylko czeka, aż spadnie nam jakaś przez przypadek na podlogę.

Pewnie już to widzieliście, ale uwielbiam też, kiedy śmiesznie przekręca głowę w różne strony, to jest niesamowite!

Mops to rasa, która nie znosi samotności, a przekonujemy się o tym codziennie, bo jego ulubiona pozycja do spania znajduje się pomiędzy naszymi nogami.



Każdy pies jest inny, duży, mały, z łatami, czy bez - nie istnieją dwa identyczne egzemplarze. Ta różnorodność jest piękna i powinniśmy doceniać ją, wyłapując z małych rzeczy wszystko co sprawia nam radość.
Życzę Wam, żebyście czerpali z tej niedzieli ile tylko możecie. Miłego dnia!
SHARE:

Szelki, obroża, a może ubranko dla mopsa - czyli o wyprawce dla psa.

Kiedy już zapada decyzja o przyjęciu nowego członka rodziny do domu, nadchodzi moment ekscytacji i zaczynamy szykować mu wyprawkę. Jak tu się oprzeć, kiedy wszystko takie ładne i kolorowe, a piesek będzie w tym wyglądał uroczo? Postaram się ze swojej perspektywy przekazać Wam czego potrzebujecie.

1. Woda na podróż - jeżeli jedziecie po swojego pupila na drugi koniec Polski, jest to podstawowa sprawa, o której musicie pamiętać. Na rynku dostępne są wygodne, podróżne butelki dla psów i kosztują około kilka złotych.

2. Karma - jeśli odbieracie psa z hodowli, początkowo nie musicie się w nią zaopatrywać, ponieważ około 2 kg otrzymacie w tak zwanej wyprawce. Mopsy to rasa, która jest bardzo delikatna pod względem różnych modyfikacji żywieniowych, więc lepiej (przynajmniej na początek) kontynuować karmienie tym, co dostawał szczeniak do tej pory. W naszym przypadku był to Royal Canin Mini Junior i domyślałam się, że w większości hodowli podają taką samą.

3. Szelki - niestety na samym początku prawie wszystkie były mu za duże, więc byliśmy zmuszeni kupić szelki dla kota. Ich jakość była fatalna, a pies ich nie lubił, więc jak tylko trochę podrósł, dostał mięciutkie, wygodne, wykonane z materiału przypominającego polar. Odradzam jednak kupowanie obroży, ponieważ przy rasach psów małych, są niewskazane (chyba, że dla ozdoby).

4. Smycz - najlepsza jest zwykła, tradycyjna wykonana z taśmy, lub liny. Automatyczna również będzie odpowiednia, ale ze względu na jej ciągłe naprężenie, pies ma wrażenie, że ciągnie za sobą olbrzymi ciężar w postaci właściciela.

5. Legowisko - pies powinien mieć w domu swoje własne miejsce i nawet jeżeli na samym początku nie będzie posiadał posłania, zróbcie mu miękkie łóżko z koców. Nasz pierwszy zakup z tej dziedziny nie wytrzymał nawet miesiąca, ponieważ co tu dużo mówić... Został zjedzony ;) Polecam kupno porządnego legowiska, którego pies nie zniszczy, lub przeczekanie do momentu, aż wyrośnie z gryzienia wszystkiego wokół.

6. Zabawki - nasz mops bardzo lubi piłeczki wszelkiego rodzaju. Fajną alternatywą dla zwykłych zabawek są również naturalne gryzaki, które świetnie sprawdzają się w szczególności w momencie wzrostu zębów (najlepiej podpytać w sklepie zoologicznym, czy na pewno nadają się dla danej rasy). UWAGA - nie kupujcie zabawek z frędzlami, bo gwarantuję Wam, że pies zacznie je wyjadać, a taka zabawa może się źle skończyć.

7. Miski - na wodę polecam kupować większą, chociaż na samym początku, nasz mops podchodził z dużą rezerwą do misek i pił tylko z tych płytkich.

8. Ubranka - Dałam się zwieść ładnym obrazkom i kupiłam psu sweter w renifery. Mops to rasa, która nie lubi upałów, więc szybko musiałam go zdjąć, bo widziałam, że jest mu w nim za ciepło. Uważam, że jest to zbędny wydatek, ale decyzja należy do Was.

9. Koce - Jeżeli Wasza kanapa jest w stanie przeżyć każde tsunami, to możecie spać spokojnie, a każdą mniej odporną, materiałową, polecam przykryć kocami. Tylko dokładnie, nie zostawcie żadnej szpary, bo Wasz mops ją znajdzie ;)

Czy o czymś nie zapomniałam? Ach tak... Najważniejsze jest to, żeby Wasz pies czuł się bezpiecznie w swoim nowym domu, więc pokazujcie mu to na każdym kroku, a na pewno niczego mu nie zabraknie.
A jakie są ulubione rzeczy Waszego psa?


SHARE:

środa, 22 marca 2017

Pies uparty jak osioł

Czy próbowaliście kiedyś wychowywać osła? Nie? Ja zmagam się z tym prawie codziennie ;)
Jeśli myślicie, że mops, to słodki, kochany piesek do przytulania, to niestety muszę Wam powiedzieć, że jesteście w błędzie, a przynajmniej częściowo.

Na samym początku naszej wspólnej drogi, problemem okazały się być spacery. Uparciuch siadał przed samą klatką i nie chciał się ruszyć nawet na metr, pomimo zachęcania go smakołykami i zabawkami. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że po prostu bał się nowego otoczenia, szczekającego psa sąsiada, dziwnych odgłosów i samochodów. Chociaż... Częściowo po prostu jest uparty i jak nie ma ochoty iść, to siada i za nic w świecie się nie ruszy; jak nie chce być głaskany, ucieka i kładzie się w kącie; a kiedy zobaczy spacerującego psa, za nic w świecie nie chce iść w przeciwnym kierunku. Jest żywą istotą, czasami zwyczajnie nie ma na coś ochoty i stanowczo to pokazuje.
Kiedy decydowaliśmy się przyjąć pod swój dach mopsa, wiele o nich czytałam i moje wyobrażenie okazało się być odmienne od rzeczywistości. Miał być leniwy kanapowiec, a okazało się, że to pies o dwóch trybach:

1. Kiedy nie może usiedzieć 5 minut spokojnie, zabiera mi wszystkie skarpetki z szuflady, a potem ucieka po całym domu. Broi, szaleje, gryzie, skacze i potrafi tak wariować kilka godzin.

2. Po prostu śpi (ten tryb potrafi trwać w nieskończoność).

Nie myślcie, że piszę tak tylko dlatego, bo jest jeszcze szczeniakiem, nie - pies sąsiadów ma 2 lata i zachowuje się identycznie.
Jest takie powiedzenie "nudzić się jak mops", które całkowicie do niego pasuje, ale nie dlatego, że jest leniwy i brakuje mu energii, wręcz przeciwnie. Jest wiecznie znudzony i szuka sobie rozrywki, przez co nie potrafi usiedzieć pięciu minut w spokoju. No chyba, że akurat ucina sobie drzemkę...



SHARE:

poniedziałek, 20 marca 2017

Nie jestem właścicielem - jestem przyjacielem

Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz zobaczyłam w internecie zdjęcie tego pomarszczonego psiego pyszczka i od razu wiedziałam, że zostanie kiedyś moim przyjacielem, a jak to się zaczęło? Postaram się zacząć od początku...

Zastanawiałam się nad kilkoma opcjami:

1. Adopcja - Zarejestrowałam się na stronie schroniska, wypełniłam formularz i wysłałam. To była spontaniczna decyzja, którą później przemyślałam: czy jestem gotowa na wizyty sprawdzające w moim domu i wysyłanie zdjęć na zawołanie? Niestety nie wiem jak to wygląda w praktyce i może jestem zbyt płochliwa, ale wystraszyłam się, że mogę nie sprostać wszystkim oczekiwaniom, które stawia schronisko.
Czytałam też, że na psiaka trzeba długo czekać, co okazało się mylne, ponieważ po tygodniu obecności naszego mopsa w domu dostałam telefon z propozycją adopcji.
Żeby było jasne, nikogo nie chcę zniechęcać do tej opcji, jestem jak najbardziej za, ponieważ otrzymujecie czarno na białym informację na temat psa (czy jest chory, jaki ma stosunek do ludzi, innych zwierząt itd.)

2. Pseudohodowla - Na szczęście ten pomysł tlił się w mojej głowie tylko przez chwilę, do czasu, kiedy przeczytałam o skutkach podjęcia takiej decyzji. Jeżeli i Wy o tym myślicie, zastanówcie się, czy jesteście w stanie wychowywać psa z wadami serca i innymi powikłaniami zdrowotnymi, które mogą prowadzić do śmierci już w pierwszych miesiącach jego życia. Tak, wiem... Rodowód to tylko papier, ja też tak myślałam, ale w moim przypadku serce zadecydowało, że nie zniosę bólu psa, który w dodatku zgotowałam mu ja, kupując go z pseudohodowli.

3. Hodowla ZKWP (Związek Kynologiczny w Polsce) - Jak się domyślacie, taką decyzję podjęłam i nie żałuję. Pies miał wszystkie szczepienia, odrobaczenia, chip i przy pierwszej wizycie u weterynarza usłyszeliśmy: "widać, że wybrali państwo porządną hodowlę", a ja mogłam spać spokojnie, wiedząc, że mój przyjaciel jest zdrowy. Korzystając z okazji, napiszę jeszcze, żebyście uważali na podszywające się pod ZKWP: np.: CRPiK, DZHP i wiele innych. Tylko Związek Kynologiczny sprawdza hodowców i psy pod względem ich zdrowia.


"- Co znaczy „oswoić”? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”. - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie." [Mały Książę]

Pamiętajcie o tym, że jesteście odpowiedzialni za swojego psa, bo to Wy go oswajacie, dlatego tak ważne jest, aby sprawdzić ludzi, którzy wychowywali go przez pierwsze, dwa miesiące życia, w szczególności, jeżeli macie dzieci (lub zamierzacie mieć).

Mops jest moim przyjacielem, bo chociaż się kłócimy i czasami coś zbroi, powiedzcie sami, czy bylibyście w stanie się na niego gniewać? Ja maksymalnie przez 2 minuty ;)

A Wy? W jaki sposób podejmowaliście decyzję o przyjęciu pod swój dach czworonożnego członka rodziny?
SHARE:
Blogger Template Created by pipdig