Blog o mopsie, życiu i świecie marzeń

środa, 7 czerwca 2017

A Ty, o jakim ślubie marzysz?

Duże wesele z rodziną i znajomymi, wszystkie oczy zwrócone właśnie w Twoją stronę, bo niczym łania, gładko poruszasz się w rytm muzyki w czasie pierwszego tańca. Twój uśmiech wywołuje aprobatę wszystkich zgromadzonych, a fotograf pstryka zdjęcie za zdjęciem i unosi kciuk w górę z zachwytu nad udanymi ujęciami. Wyglądasz niesamowicie, a wszystkie ciotki zachwycają się Twoją sukienką, jedzeniem i mową wygłoszoną przez świadka, jeszcze na tydzień po weselu.
Czy o takim weselu marzysz?

Mops pies idzie na ślub

Wyobraźnia podpowiada mi, że gdyby mój wielki dzień miał być imprezą stulecia na 200 osób, okazałby się wielką katastrofą.
Nadeszła godzina zero i ksiądz macha ręką, żebym ruszała już w stronę ołtarza, ale ja nie idę, stoję w miejscu i nie mogę się ruszyć. To stres, całkowicie mnie sparaliżował? Nie, to moja wielka suknia beza, przez którą nie mogę zrobić kroku. Kiedy już udaje mi się ruszyć, stwierdzam, że jednak nie jest tak źle, da się w tym chodzić (mimo wszystko współczuję kobietom, które żyły w XVIII wieku, gdy modny był panier).
Wielki stres spowodował, że nawet nie pamiętam kiedy wypowiadaliśmy słowa przysięgi i zanim się orientuję, rozdygotani wychodzimy z kościoła wypuścić białe gołębie w powietrze, pamiętając o tym, że cały czas obserwuje nas kamerzysta i fotograf, więc uśmiech nie schodzi nam z twarzy. I siuuup, gołębie wyfrunęły, zostawiając na mojej bezie kremowy ślad ptasich odchodów, a ja dziękuję mamie, że wybrała mi właśnie taki kolor sukienki.
Potem jest już tylko z górki.
Pierwszy taniec nie jest taki zły, pomyliliśmy tylko kilka kroków i trochę zgubiliśmy poczucie rytmu, a po ukrojeniu dwustu kawałków tortu odpada mi ręka (że też nie miałam czasu jej wyćwiczyć, bo musiałam dobrać kolor kokardek na zaproszeniu, do kwiatów, które będą stać na stole). Zapach alkoholu unosi się w powietrzu, więc przynajmniej w ten sposób mogę się trochę wyluzować i przestać kierować wzrok w stronę wujka Zdzisia, który powiedział żonie, że boli go kręgosłup, po to, żeby w samotności buszować po parkiecie, do każdej piosenki zapraszając inną laskę.

Chociaż mogłabym tak pisać w nieskończoność, resztę możecie dopowiedzieć sobie sami, a ja chciałam Wam przekazać tylko jedno.
To będzie Wasz dzień i pod żadnym pozorem, nie dajcie sobie wmówić, że czegoś nie wypada, albo coś trzeba. To Wy decydujecie o tym, jak będzie wyglądał ślub i wesele, a jeżeli nie chcecie Polterabendu, albo powozu z końmi, to postawcie się rodzicom, bo nie ma nic gorszego niż starać się sprostać oczekiwaniom wszystkich wokoło, zapominając o sobie. Nie ważne jak pyszne będą dania i piękne zaproszenia, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie niezadowolony, a zaproszenia, tak samo jak te po 1 zł z allegro, wylądują w tym samym miejscu - w koszu. Więc postaraj się myśleć tylko i wyłącznie o sobie, w ten jeden dzień, możesz być egoistą :)

A jak z Waszymi marzeniami? Udało się je spełnić, czy trochę rozminęły się z rzeczywistością?
Wszystkim, którzy obecnie starają się dopiąć sprawy na ostatni guzik życzę powodzenia, pamiętajcie, że zawsze możecie zgłosić się po pomoc do profesjonalistów, którzy zrobią to wszystko za Was :)
SHARE:

czwartek, 25 maja 2017

Problemy z mopsem - Czyli operacja podniebienia i nosa

Mops - Zabawny, wesoły, przyjazny, kochany piesek, ale czy na pewno jesteś gotowy się dla niego poświęcić?
Decydując się na mopsa, wiedziałam, że może mieć problemy z oddychaniem, ale nie myślałam, że mogą być aż tak poważne. Nasz pies miał tak przerośnięte podniebienie, że przy jedzeniu musiał robić przerwę na łapanie oddechu, a każdy większy wysiłek kończył się wymiotami i kolejną wizytą u weterynarza. W wieku 8 miesięcy stwierdzono jednoznacznie, że jeżeli nie zrobimy operacji, problemy mogą przenieść się na serce, lecz pożyje wtedy bardzo krótko.

Ile to kosztuje?

Wykonaliśmy operację powiększenia nozdrzy i podniebienia za jednym razem, co kosztowało nas 120 zł za badania krwi i 800 zł za wykonanie zabiegów. Dodatkowo, przez tydzień musimy praktycznie codziennie odwiedzać weterynarza, co oczywiście skutkuje kolejnymi kosztami wizyt, zakładania kroplówek, czy zdejmowania szwów.
Niestety, po wykonaniu operacji, okazało się, że krtań również ma powiększoną i nie wiemy, czy te operacje zakończą jego problemy zdrowotne, czy nie będzie wymagany kolejny zabieg.

Jak się czuje pies?

Pierwszy dzień, jak zawsze jest najgorszy. Nie wypił ani kropelki wody, nie mówiąc o jedzeniu czegokolwiek, z nosa sączyła mu się wydzielina pomieszana z krwią, a czasami miał ataki kaszlu i charczenia (uspakajał się, kiedy go głaskaliśmy). Nie ruszał się prawie wcale, zero radości i jakichkolwiek emocji, taki zgaszony, biedny, po prostu zmęczony bólem, a my zmęczeni razem z nim.

Operacja podniebienia i powiększenia nozdrzy u mopsa

Jeżeli decydujesz się na rasy psów, które charczą, buldogi francuskie, mopsy, buldogi angielskie, pamiętaj, że powinieneś liczyć się z tym, że Ciebie również będzie to wszystko czekać.
Niestety nie wiedziałam o tym wcześniej, więc może ten post, pomoże mi uświadomić chociaż jedną osobę, że posiadanie takiego psa, to wielka odpowiedzialność i spore wydatki.
Polecam też artykuł na wykop.pl, gdzie znajdziecie ostrzeżenie lekarzy weterynarii o tym, że mopsy, przez lata były modyfikowane genetycznie, po to, żeby bardziej podobać się ludziom, lecz dla tych zwierząt jest to po prostu upośledzenie, a nie ulepszenie.

Mam nadzieję, że Wasza decyzja przynajmniej będzie przemyślana!

Dziś mija czwarty dzień od operacji, więc na całe szczęście, powoli wracamy do normalności :) Miłego dnia!
SHARE:

środa, 17 maja 2017

Jak zaczęła się moja przygoda z pisaniem - czyli historia mojej pasji

Niektórzy ludzie już od młodych lat wiedzą jaką ścieżką kariery chcą podążać, mają hobby i nie zastanawiają się długo nad wyborem studiów. Moja droga była o wiele bardziej zawiła i nigdy nie spodziewałam się, że zaprowadzi mnie do wielu ciekawych miejsc, z przystankami na większe i mniejsze sukcesy. Na początku wstydziłam się reakcji znajomych na założenie bloga i ciągle siedziała w mojej głowie myśl: oni pomyślą, że na stare lata zwariowałam, ale na etapie, w którym się obecnie znajduję, po prostu nie przejmuję się tym co ludzie powiedzą.

Długo myślałam, że brakuje w moim życiu pasji, a nauczyciele nigdy nie pomagali w jej odnalezieniu. No... Może była jedna, z miłością przekazująca wiedzę ukrytą w matematycznych wzorach, dzięki której postanowiłam, że zostanę księgową.


Mops w mleczach przybija piątkę
To miało być zdjęcie, na którym przybijamy sobie piątki, ale co tam... Zamiast stać, mops wolał leżeć ;)

Co mnie skłoniło do pisania? Możecie się dziwić, albo nie, ale wszystko zaczęło się od konkursu.
Swego czasu, dosyć często śledziłam blogi i chociaż nie wierzyłam, że cokolwiek można tam wygrać, usiadłam i po prostu udzieliłam odpowiedzi na zadane pytanie. Jakie było moje zdziwienie, kiedy otrzymałam jeden z 3 zestawów kosmetyków - możecie się tylko domyślać.
Po co ja to w ogóle piszę? Chcę Wam powiedzieć tylko jedno, że choćby nikt nie wierzył w Wasze siły i wmawiał, że się nie uda, nauczyciele mówili, że nie zdacie matury, a rodzice, że będziecie pracować przy łopacie - nie martwice się, ktoś Was kiedyś doceni!

Dziewczyna z mopsem trzyma kciuki hugapugblog.pl


Jak się pewnie domyślacie, ta mała pochwała spowodowała, że moja odwaga rosła z dnia na dzień, a miłych momentów, wraz z nią, również przybywało. Więc, jeśli macie na siebie pomysł, ale boicie się spróbować, to gorąco Was do tego zachęcam! Trzymamy kciuki, powodzenia :)
SHARE:

wtorek, 9 maja 2017

Czy warto mieć psa/mopsa?

Majowy poranek. Wstajesz ledwo żywy i przecierasz oczy ze zdumienia, bo... Za oknem śnieg! Wtedy przychodzi moment kryzysowy, bo przecież pies czeka, aż wyjdziesz z nim na spacer. Czy jest wart takiego poświęcenia?

Plusy:

1. Idealny dla singli - Teraz pomyśl sobie co się dzieje, kiedy samotny mężczyzna idzie na spacer ze słodkim szczeniakiem, albo po prostu mopsem (jestem nieobiektywna, ale dla mnie one są słodkie zawsze). Mogę Wam odpowiedzieć - prawie każda dziewczyna się za nim obejrzy, macie to jak w banku!

Dziewczyna z mopsem hugapugblog.pl
2. Terapeuta - Kiedy masz zły dzień i nic nie idzie tak jak trzeba, on po prostu wyczuje, że coś jest nie tak. Nawet jeżeli zwykle broni się przed przesadnym okazywaniem czułości, w takiej chwili zrobi wszystko, żeby Cię pocieszyć.

3. Posprząta w domu i wywiesi pranie

Mops robi pranie hugapugblog.pl
No dobra... To był żart, a to zdjęcie powinno znaleźć się w minusach, ale powiedzmy, że te zlodziejskie maniery są do zniesienia :)

4. Motywacja - Może mops nie jest znakomitym przykładem, ale psy są wielką motywacją do wychodzenia z domu, bo zmuszają nas do kilku chwil regularnie wykonywanego ruchu. Czasami mamy ochotę zaszyć się w domu i nigdzie nie wychodzić, a to błąd - spacer zawsze poprawi nam humor i pomoże rozruszać szare komórki.

Minusy:

1. Spacer - O nie, nie nie, spacer to zawsze dobry pomysł, nawet jak pada śnieg, deszcz, czy jest tornado! :)

2. Finanse - To zdecydowanie jeden z największych minusów posiadania psa (w szczególności mopsa). Wizyty u weterynarza, karma, smycz, legowisko... A do tego zniszczona kanapa. Utrzymanie pupila może się wiązać z bardzo wysokimi kosztami, a mopsa - z gigantycznymi, o których nawet mi się nie śniło. Operacja poszerzenia przegrody nosowej, kastracja, prześwietlenie, bo zjadł coś, czego nie powinien - możecie śmiało liczyć w tysiącach.

3. Choroby - Poza kwestią finansową wizyt u weterynarza, dochodzi też problem emocjonalny. Czy jesteś w stanie patrzeć na cierpienie swojego psa? Przyznam się, że miałam chwile kryzysu i ten punkt uważam za największy minus.

4. Selfie - Tylko spróbuj robić zdjęcie bez psa, od razu wejdzie Ci w każdy kadr! ;)

Selfie z mopsem hugapugblog.pl
5. Zajmuje Twoje łóżko - Zawsze możesz przyzwyczaić psa do spania w swoim lóżku - my tak zrobiliśmy, ale kiedy drzwi do sypialni są otwarte, on zawsze skorzysta z okazji i wykorzysta każde 5 minut spędzone pod kołderką.

Mops pod kołdrą hugapugblog.pl
Pies wymaga opieki i taką decyzję na pewno trzeba porządnie przemyśleć, bo to nie zabawka, którą łatwo jest zwrócić. Schroniska dla zwierząt są wiecznie przepełnione, więc nadal wielu ludzi podejmuje je pochopnie. Mops, to jeden z najłatwiejszych w wychowaniu psów, ale kiedy myślisz o przyjęciu pod swój dach pupila z ras agresywnych, zastanów się jeszcze bardziej, bo to Ty za niego odpowiadasz. Ja pomimo wszystko swojej decyzji nie żałuję. Życzę powodzenia w wychowywaniu Waszych zwierzaków!
A Wy? Mieliście swoje momenty kryzysowe?
SHARE:

wtorek, 2 maja 2017

Bądź FIT, albo giń!

Bądź FIT! - Krzyczą kolorowe magazyny i modne blogerki, a na facebooku przewijają się setki zdjęć zdrowego jedzenia.
W osiedlowym sklepie zostało stworzone specjalne stoisko z produktami "fit", gdzie kupię np. nasiona chia. Są zdrowe i modne, ale... Czy nie za mocno ulegamy temu co widzimy w internecie?

Czy wiesz, że...

* Zwyczajny len jest zdrowszy i dużo tańszy niż nasiona chia.
* Jagody goji mają wiele wartości, kiedy spożywamy je w postaci świeżych owoców, a w naszych sklepach dostępne są tylko suszone. Za to w sezonie kupisz świeżą żurawinę (można ją zamrozić), która będzie ich idealnym odpowiednikiem.


Dobre, bo polskie

Uwielbiam nasze truskawki, dlatego w sezonie mrożę wielką ilość i zimą bardzo chętnie delektuję się ich smakiem w towarzystwie owsianki, albo w postaci koktajli. Zawierają sporo wapnia, witaminy C i korzystnie wpływają na wątrobę, serce i włosy.
W sklepie przez cały rok można kupić natkę pietruszki, która jest źródłem kwasu foliowego, świetnie wpływa na cerę i wrok, a pesto z jej udziałem smakuje wyśmienicie!
Jest wiele produktów, które pomogą nam żyć zdrowiej i wcale nie potrzebujemy do tego grubego portfela.



Jak ze wszystkim, warto jednak zachować umiar. Od jednego zjedzonego hamburgera raz na jakiś czas, jeszcze nikt nie umarł, więc żyj i daj żyć innym, nie zaglądaj w nie swój talerz mówiąc "jak ty możesz to jeść" ;) Trochę bitej śmietany z truskawkami, kawałek ciasta, albo lody, a świat od razu wydaje się być piękniejszy, bo przecież życie jest od tego, żeby sprawiać sobie małe przyjemności.

Pamiętaj, najważniejsze jest to, żeby czuć się po prostu dobrze!
Miłego dnia!
SHARE:

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jak oszczędzić parę groszy

Jeżeli próby odkładania pieniędzy do skarbonki kończyły się u Was fiaskiem, koniecznie przeczytajcie ten post! ;)
Jak oszczędzić parę groszy, a przy tym nie cierpieć zbyt mocno? Spróbujcie zastosować się do moich rad.



1.  Znajdź cel - Bez tego punktu nie wytrwasz dłużej niż kilka dni, bo jak mieć motywację do odkładania pieniędzy, skoro nie wiesz na co je wydasz? A pomyśl sobie, że Twój wysiłek zaowocuje i zamieni się w niezapomnianą podróż, wymarzoną torebkę, albo wyjazd na mecz z kolegami - teraz będzie dużo łatwiej, prawda?

2. Ustal budżet - Tylko uwaga - nie przesadzaj! To co sobie założysz musi być realne do spełnienia, więc policz jakie są Twoje stałe wydatki, a nawet nieco je zawyż. 100 zł miesięcznie odkładane przez rok daje już niezłą sumę 1200 zł.

3. Odkładaj - Nigdy nie trzymaj oszczędności na swoim normalnym koncie, bo nie będziesz mieć nad nimi kontroli. Załóż miesięczną lokatę, zarobisz dzięki temu dodatkowo i ciężej będzie Ci ją zerwać, bo wtedy stracisz odsetki.

4. Sprzedaj coś - Na pewno masz w swoim domu rzeczy, których nie używasz i niepotrzebnie kurzą się w Twojej szafie. Zrób kilka ładnych zdjęć i skorzystaj z pomocy portali, (np. tych bezpłatnych jak vinted) a zobaczysz, że prędzej czy później uda Ci się coś sprzedać.

5. Idź na rower - Masz kilka kilometrów do pracy? Jak tylko zrobi się nieco cieplej, wsiadaj na rower, a samochód zostaw w domu. Nie dość, że zaoszczędzisz na paliwie i nie wydasz na siłownię, to przyczynisz się do dbałości o środowisko :) Sama stosowałam się do tego punktu i powiem Wam, że daje ogromną satysfakcję!


6. Nie wyrzucaj jedzenia - Jeżeli od razu wiesz, że nie zużyjesz całego opakowania pieczarek, zapakuj część do pudełka i trzymaj w zamrażarce. A kiedy widzisz, że seler jest już jakiś niemrawy, wpisz w internet "potrawy z selera", a na pewno uda Ci się znaleźć przepis z wykorzystaniem artykułów, które masz w lodówce (chociażby frytki).

7. Promocje - Przed pójściem do Rossmanna w dzień obniżek -55 %, zrób sobie listę zakupów! Ja niestety nie zastosowałam się do tego punktu, przez co spędziłam 1,5 godziny w sklepie i wydałam sporą jak na mnie ilość pieniędzy. Czy to wszystko było mi potrzebne? To się okaże, ale Wam radzę przeczytać w domu opinie, przemyśleć swoje zakupy i skorzystać z opcji online, albo udać się do sklepu z gotową listą, żeby dopasować odpowiedni kolor. Tylko nie oglądajcie się za dużo ;)


W oszczędzaniu nie ma jednej złotej metody dla wszystkich, dlatego nie zrażaj się jeżeli znowu coś poszło nie tak. Kiedy już uzbierasz odpowiednią kwotę i spełnisz swoje marzenie, zobaczysz, że warto było być cierpliwym. Powodzenia!
Jakie są Wasze metody na oszczędzanie? Dajcie znać w komentarzach.
SHARE:

piątek, 21 kwietnia 2017

Ciekawostka o mopsie - cz. 2

Potrafi latać

No może nie tak dosłownie... Jak wszyscy dobrze wiecie, natura nie obdarzyła mopsa zbyt wysokim wzrostem, ale nic nie przeszkodzi mu w zdobyciu najlepszego punktu obserwacyjnego w domu. Uwielbia leżeć przy oknie i oglądać okolicę, lub... Wskakiwać na najwyższe miejsce w domu jakie sobie upatrzy. Pomimo swoich krótkich nożek, zdarza mu się zająć miejsce na krześle, muszę też zdejmować go ze stołu, a nawet blatu kuchennego. Kiedyś zawsze wydawało mi się, że mopsy do zwinnych psów nie należą, kto by pomyślał ;)


mops ze skrzydłami pug whih wings



Uwielbia wszystkich

Cieszy się na widok domowników, gości, obcych ludzi spotkanych na ulicy, a nawet kota. Kocha też dzieci, pomimo, że go tarmoszą, przebierają w sukienki, czy wkładają do wózka. Uwielbia być w centrum uwagi i dla  tych pięciu minut zrobi wszystko.



Czy oglądaliście może film pt. "Mój przyjaciel Hachiko"? Jeżeli nie, to polecam z całego serca, bo ukazuje jak wielką bezinteresowną miłością może nas obdarzyć pies. Tylko UWAGA - to wyciskacz łez :)
A co ciekawego robią Wasze zwierzaki? Dajcie znać w komentarzach, chętnie poczytam. Miłego dnia!
SHARE:

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Czy doświadczenie pomaga w życiu?

Dzień dobry! Ja już wstałam, wypiłam dwie kawy i zaczynam swoje rozmyślania :)
Kiedy szukałam pracy, pomimo wielkiego zapału i wiedzy, dla wielu pracodawców najważniejsze było doświadczenie, którego nie miałam. Zdaję sobie sprawę z tego, że jest ono pomocne w wielu sprawach, ale czy jednak trochę nas nie ogranicza?

kawa, dzień dobry, good morning, motywacja, doświadczenie

Każdy z nas był młody i próbował wielu rzeczy, które teraz nazwałby głupotą, lecz to właśnie one nauczyły nas tego, żeby ich nie powtarzać - dzięki nim zdobyliśmy doświadczenie.
Czy przez to nie staliśmy się też trochę wygodni? Boimy sie podjąć poważniejsze kroki w swoim życiu, bo nauczyliśmy się, że ryzyko nie zawsze popłaca. Im starsi jesteśmy, tym trudniej nam wyjść z tego schronu, dlatego spełniajcie swoje marzenia tu i teraz!
Nikt nie zrobi tego za Was i nie pomoże w podjęciu decyzji. No już, ruszcie się, widzimy Was... ;)

Mops na łóżku patrzy z góry
Miłego dnia!
SHARE:

piątek, 14 kwietnia 2017

Wesołych Świąt i wzajemnie

Wszystko zaczęło się od rozmowy z koleżanką, spotkaną przypadkiem na ulicy, a wyglądało to mniej więcej tak:

- Co tam słychać? Jak przygotowania do świąt? Okna już umyłaś?
- Nie...
  (...)
- Trzymaj się i Wesołych Świąt!
- Wzajemnie.

Wtedy zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy na pewno przeżywamy ten czas w pełni go wykorzystując. Czy Święta Wielkanocne powinny kojarzyć się z myciem okien i przygotowywaniem jedzenia na dziesięć osób (pomimo, że spędzamy je tylko we czwórkę), a jeden z największych dylematów powinien brzmieć "babka, czy mazurek"?


relaks, kawa i rogale


Słuchaj jednym uchem

Jeżeli ktoś ma ochotę sprzątać i gotować do upadłego - nie mam nic przeciwko, ale pozwólcie też, że zostawię swoje okna w spokoju. Grzecznie wysłuchałam komentarzy, ale swoich racji nie przedstawiałam, bo czułam, że nie ma to najmniejszego sensu. Zamierzam spędzać każde święta z najbliższymi i korzystać ze wspólnych chwil ile tylko wlezie, a nie, padać na łóżko ze zmęczenia.
Zresztą, pies też stwierdził, że nie będzie się przemęczać... ;)

śpiący mops


Mamy tylko jeden dodatkowy dzień wolnego i życzę Wam, żebyście go w pełni wykorzystali. Bądźcie radośni i poświęćcie bliskim dużo uwagi, bo to przecież o to najbardziej chodzi w tym nadchodzącym czasie. Wesołych Świąt, dużo zdrowia i żeby nigdy nie brakowało Wam motywacji do spełniania marzeń!
SHARE:

wtorek, 11 kwietnia 2017

Jak myślec pozytywnie - metody na poprawę humoru

Kwiecień plecień potrafi skutecznie zepsuć nam humor zsyłając na niebo ciemne chmury i deszcz (a dzisiaj nawet śnieg!). Jak tu się nie dać i mimo wszystko myśleć pozytywnie? Zdradzę Wam swoje sposoby na poprawę samopoczucia.

1. Celebruj poranek - Wstań 10 minut wcześniej i przygotuj ulubiony posiłek, wypij pyszną kawę lub sok, który lubisz. Do tego zestawu dołóż witaminy w postaci kolorowych owoców albo warzyw, a na pewno poczujesz się nieco lepiej. Powiedzenie o wstawaniu lewą nogą nie powstało bez powodu, a to, w jaki sposób zaczniemy swój dzień, ma wielkie znaczenie na to, jak go przeżyjemy i zakończymy.

2. Uprawiaj sport - Nie musisz od razu startować w maratonach, w zupełności wystarczy spacer (a przy okazji, zabierz swojego psa, na pewno będzie zadowolony - nawet mops). Dzięki temu, organizm wytworzy hormony szczęścia, złapiesz odrobinę witaminy D, która poprawia samopoczucie, a dodatkowo poprawisz wygląd swojego ciała, co również pomoże Ci myśleć pozytywnie.



3. Jedz czekoladę - Oczywiście mam na myśli gorzki przysmak, który dostarczy organizmowi wielu witamin, doda energii, a także podwyższy poziom serotoniny i endorfin, mających zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Zwróćcie uwagę na to, żeby zawierała ona przynajmniej 70 % kakao.



4. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi - Jak mówi powiedzenie: "Z kim przystajesz, takim się stajesz", więc ciężko jest myśleć pozytywnie, gdy spędzasz czas z osobami wiecznie narzekającymi. Może warto udać się z taką koleżanką na spacer i dzięki temu wspólnie poprawiać sobie humor? Pamiętaj też, że uśmiech jest zaraźliwy, dlatego zdecydowanie lepiej poczujesz się wśród zadowolonych ludzi! :)

5. Unikaj stresujących sytuacji - Znajdź źródło swoich problemów, jeśli jest nim praca, zastanów się, czy warto spędzić w taki sposób resztę życia i zmień ją jak najszybciej. Znalezienie nowej wcale nie jest trudne, spróbuj, a zobaczysz, że dla chcącego nic trudnego.

6.  Rób prezenty - Zwłaszcza sobie! Nie od dziś wiadomo, że zakup nowej torebki, czy butów, ma zbawienny wpływ na kobietę, ale czasami wystarczy mały drobiazg, żeby polepszyć sobie humor, np. ulubione lody, ciekawa książka, albo zakup ciętych kwiatów, które potrafią zdziałać cuda. Możesz też podarować coś bliskiej osobie, bo jak pisałam wyżej, uśmiech jest zaraźliwy.

 

7. Weź dzień wolnego - Każdy, kto myśli, że jest niezastąpiony, najzwyczajniej w świecie się myli. Weź urlop, zaprowadź dzieci do mamy i rób na co tylko masz ochotę, a gwarantuję Ci, że za 24 godziny wszystko dalej będzie na swoim miejscu.

8. Dbaj o przyjaźń - W momentach prawdziwego kryzysu nikt nie poradzi sobie w pojedynkę, dlatego nie zaniedbuj swoich znajomości, bo kto wysłucha i wesprze Cię lepiej niż przyjaciółka?

- Byle do 17-tej, byle do piątku, liczę dni do końca miesiąca - kto z nas tak nie robi? Pada deszcz, wiatr wieje, a do przystanku kawał drogi? Ciesz się, bo jak na zawołanie zapaliło się zielone światło. Szukaj pozytywów w każdej chwili życia, bo ono tak szybko przemija!

PS.: Oczywiście czytajcie mój blog, bo jak nie myśleć pozytywnie, kiedy ja Was do tego zmuszam? ;) Miłego dnia!


SHARE:

piątek, 7 kwietnia 2017

Czy wiesz, że... Czyli ciekawostka o mopsie

Czy wiecie, że wzmianki o pierwszych mopsach pojawiały się już w latach przed naszą erą?


Mops prawdopodobnie przybył do nas z Chin, gdzie początkowo mieszkał tylko na dworze cesarskim, a za hodowanie rasy poza jego murami, groziła kara śmierci!
Sytuację zmieniła dopiero wojna, dzięki której mopsiki powędrowały do Wielkiej Brytanii, a jeden z nich stał się pupilem królowej angielskiej.


Pewien z ich przodków był podobno tak oddany, że pilnując łóżka swojej Pani (albo raczej też swojego), poszarpał nogawki od spodni Napoleona Bonaparte.
Nie wiem, czy można w to wierzyć, bo co prawda, nasz pies uwielbia gryźć nogawki Pana (który mu na to pozwala), ale nigdy nie robi tego w sposób agresywny, on po prostu się nudzi...
A teraz spójrzcie na zdjęcie numer 1? Widzicie to szaleństwo? :)


Znalazłam sporo ciekawostek o mopsach, dlatego jeżeli podoba się Wam pomysł z takimi wpisami, to będę je kontynuować. Dajcie znać :)
SHARE:

środa, 5 kwietnia 2017

Wiosna u mopsa

Wiosna, lato, mopsie - co ty na to?

Ostatni weekend podarował nam trochę słonecznej, pozytywnej aury, ale też poddał pierwszej próbie, bo nasz mops już teraz miał problemy z łapaniem oddechu, więc nie wiem co będzie się działo latem.


Wszystkie psy z płaskimi pyszczkami mają problemy z oddychaniem, a podczas przebywania w wysokich temperaturach żaden pupil nie będzie czuć się dobrze.
Dlatego tak ważne jest, żeby zawsze mieć przy sobie butelkę z wodą i w razie problemów, schłodzić nią naszego psa.

 
Nasze zwierzaki nie wymieniają ciepła wraz z potem (tak jak my), lecz z oddechem, dlatego latem będzie ciężko im się ochłodzić, gdy temperatura wdychanego powietrza nie będzie niższa od tej wewnątrz ciała.
Uwielbiam upały, ale już dzisiaj wiem, że pies nie będzie nam towarzyszył w długich spacerach w ciągu dnia.
Tylko bez obaw mopsie, wszystko odbijemy sobie wieczorem!

SHARE:

środa, 29 marca 2017

Psie przedszkole - Czy warto je odwiedzić?

Wychowanie psa nie jest tak łatwe, jak mogłoby się nam wydawać. Nasz mops na początku gryzł wszystko (włącznie z nami), załatwiał się gdzie popadnie (zdarzało mu się to do 7 miesiąca życia) i nie słuchał nas ani trochę.
Postanowiliśmy odwiedzić psie przedszkole i chociaż myślałam, że niczego się tam nie nauczymy, na szczęście się myliłam.
 
 
Uważam, że warto już od samego początku uczyć psa prawidłowego zachowania, bo im później się za to zabierzemy, tym trudniej będzie cokolwiek zmienić. Jak widać, nasz mops potrafi podać łapę, wykonać siad, słucha także innych komend, ale najważniejsze, co wynieśliśmy z przedszkola, to wiedza: w jaki sposób uczyć, żeby zrozumiał o co nam chodzi.
Podstawą nauczania jest nagroda - bez tego nie osiągniemy żadnego celu, bo pies nie będzie miał motywacji.
 
 
Jeżeli Wasz pies ma być szczęśliwy, to Wy również musicie być z niego zadowoleni, więc warto poświęcić trochę czasu na wychowanie, bo efekty będą widoczne niemal natychmiastowo.
Kara nie jest odpowiednią metodą na wychowanie psa i może przynieść odwrotny skutek do oczekiwanego, za to nagradzanie pozytywnych zachowań zawsze działa, bo każdy mops dla pysznej przekąski zrobi wszystko.
 

Bądźcie wytrwali i dążcie do wyznaczonego celu, bo to droga prowadząca do sukcesu i szczęścia.
Chociaż... Ja nigdy nie widziałam nieszczęśliwego mopsa ;)
Miłego dnia!
SHARE:

niedziela, 26 marca 2017

Mops jest chory, mops jest zły, mops ma bardzo ostre kły - czyli słów kilka o wizytach u weterynarza

Jak już wiecie, przed podjęciem decyzji o wyborze psa, sporo się zastanawiałam i dużo czytałam, żeby przygotować się do tematu w sposób odpowiedzialny. Niestety na ani jednej stronie nie znalazłam takich informacji z jakimi później musiałam się mierzyć.

Nie spuszczaj szczeniaka z oka
Mops i Buldog Francuski to jedne z ras psów, które wprost uwielbiają zjadać WSZYSTKO. Dosłownie. Na początku nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z powagi problemu, aż pewnego ranka zastaliśmy wymęczonego psa w salonie pełnym wymiocin i odchodów, w których znajdowały się również kamienie. Tak, dobrze czytacie - kamienie, nasz mops wprost uwielbia je zjadać, kiedy spuszczamy go z oka na 5 sekund. Między innymi dlatego założyłam ten blog, bo chcę Wam przekazać wszystkie informacje, jakie powinniście wiedzieć, jeśli chcecie mieć w swoim domu przyjaciela tej rasy. Dla hodowców to może być oczywiste, ale w moim domu rodzinnym mieliśmy psa, którego przygarnęliśmy ze schroniska, więc mam spore porównanie i nigdy (chociaż biegał wolno po podrówku) nie miał żadnych problemów zdrowotnych.


Niestety nie był to jedyny problem, z którym musieliśmy się zmierzyć, ale jedno jest pewne, utrzymanie mopsa jest bardzo kosztowne (przynajmniej w naszym przypadku), a przez pierwsze miesiące odwiedzaliśmy weterynarza częściej niż własną mamę, więc zdecydowanie nie jest to pies dla ludzi zestresowanych. Z każdą kolejna zakładaną kroplówką, serce bolało mnie coraz bardziej i zastanawiałam się, czy jego cierpienie to wina mojej nieodpowiedzialności. Podejmijcie swoją decyzję mądrze, ale pamiętajcie, że pies stanie się Waszym przyjacielem, a jego nieszczęście, będzie również Waszym.
Wątek dotyczący chorób mopsa będę jeszcze kontynuować, bo gdybym chciała zmieścić wszystko tutaj, nie dotrwalibyście do końca ;) Mam nadzięję, że Wasze psy czują się świetnie i nie mieliście z nimi żadnych problemów. Ściskamy i życzymy miłego dnia!
SHARE:

sobota, 25 marca 2017

Dziwne i śmieszne zachowania mopsa - Uśmiechnij się!

Kiedy macie zły dzień i nic się Wam nie układa, mops zawsze poprawi Wam humor, a czasami nawet rozśmieszy do łez. Mijając naburmuszonych ludzi na ulicy, często tak sobie myślę, że wypisałabym im receptę na mopsa ;)

Codziennie rano, kiedy zakładam mu szelki, kładzie się na ziemię i ziewa głośno jak kot. Tym sposobem, mamy w domu psa i kota - dwa w jednym ;)

Siad! No właśnie? Czy widzieliście kiedykolwiek innego psa, który tak dziwnie siedzi? Jego tylne łapy są zawsze wyprostowane w czym trochę przypomina mi człowieka.

A spróbujcie kiedyś obejrzeć razem z mopsem Grę o Tron, po prostu się nie da! W tym serialu aż roi się od wszelkiego rodzaju zwierząt, a on szczeka na każdy dźwięk wydawany przez kruka, smoka, konia, czy wilkora.
Co ciekawe, na codzień szczeka bardzo mało, mopsy są z reguły cichymi psami (nie licząc chrapania).

Szczekanie przez sen? Czemu nie. Zdarza mu się to bardzo często i myślę, że po prostu coś mu się śni...

Na początku, kiedy psu wypadają mleczaki i rosną nowe zęby, odczuwa ból, a gdzieś wyczytałam, że fajnym sposobem na jego uśmierzenie, jest podanie mu kostki lodu. Od tego czasu on wprost je uwielbia i tylko czeka, aż spadnie nam jakaś przez przypadek na podlogę.

Pewnie już to widzieliście, ale uwielbiam też, kiedy śmiesznie przekręca głowę w różne strony, to jest niesamowite!

Mops to rasa, która nie znosi samotności, a przekonujemy się o tym codziennie, bo jego ulubiona pozycja do spania znajduje się pomiędzy naszymi nogami.



Każdy pies jest inny, duży, mały, z łatami, czy bez - nie istnieją dwa identyczne egzemplarze. Ta różnorodność jest piękna i powinniśmy doceniać ją, wyłapując z małych rzeczy wszystko co sprawia nam radość.
Życzę Wam, żebyście czerpali z tej niedzieli ile tylko możecie. Miłego dnia!
SHARE:

Szelki, obroża, a może ubranko dla mopsa - czyli o wyprawce dla psa.

Kiedy już zapada decyzja o przyjęciu nowego członka rodziny do domu, nadchodzi moment ekscytacji i zaczynamy szykować mu wyprawkę. Jak tu się oprzeć, kiedy wszystko takie ładne i kolorowe, a piesek będzie w tym wyglądał uroczo? Postaram się ze swojej perspektywy przekazać Wam czego potrzebujecie.

1. Woda na podróż - jeżeli jedziecie po swojego pupila na drugi koniec Polski, jest to podstawowa sprawa, o której musicie pamiętać. Na rynku dostępne są wygodne, podróżne butelki dla psów i kosztują około kilka złotych.

2. Karma - jeśli odbieracie psa z hodowli, początkowo nie musicie się w nią zaopatrywać, ponieważ około 2 kg otrzymacie w tak zwanej wyprawce. Mopsy to rasa, która jest bardzo delikatna pod względem różnych modyfikacji żywieniowych, więc lepiej (przynajmniej na początek) kontynuować karmienie tym, co dostawał szczeniak do tej pory. W naszym przypadku był to Royal Canin Mini Junior i domyślałam się, że w większości hodowli podają taką samą.

3. Szelki - niestety na samym początku prawie wszystkie były mu za duże, więc byliśmy zmuszeni kupić szelki dla kota. Ich jakość była fatalna, a pies ich nie lubił, więc jak tylko trochę podrósł, dostał mięciutkie, wygodne, wykonane z materiału przypominającego polar. Odradzam jednak kupowanie obroży, ponieważ przy rasach psów małych, są niewskazane (chyba, że dla ozdoby).

4. Smycz - najlepsza jest zwykła, tradycyjna wykonana z taśmy, lub liny. Automatyczna również będzie odpowiednia, ale ze względu na jej ciągłe naprężenie, pies ma wrażenie, że ciągnie za sobą olbrzymi ciężar w postaci właściciela.

5. Legowisko - pies powinien mieć w domu swoje własne miejsce i nawet jeżeli na samym początku nie będzie posiadał posłania, zróbcie mu miękkie łóżko z koców. Nasz pierwszy zakup z tej dziedziny nie wytrzymał nawet miesiąca, ponieważ co tu dużo mówić... Został zjedzony ;) Polecam kupno porządnego legowiska, którego pies nie zniszczy, lub przeczekanie do momentu, aż wyrośnie z gryzienia wszystkiego wokół.

6. Zabawki - nasz mops bardzo lubi piłeczki wszelkiego rodzaju. Fajną alternatywą dla zwykłych zabawek są również naturalne gryzaki, które świetnie sprawdzają się w szczególności w momencie wzrostu zębów (najlepiej podpytać w sklepie zoologicznym, czy na pewno nadają się dla danej rasy). UWAGA - nie kupujcie zabawek z frędzlami, bo gwarantuję Wam, że pies zacznie je wyjadać, a taka zabawa może się źle skończyć.

7. Miski - na wodę polecam kupować większą, chociaż na samym początku, nasz mops podchodził z dużą rezerwą do misek i pił tylko z tych płytkich.

8. Ubranka - Dałam się zwieść ładnym obrazkom i kupiłam psu sweter w renifery. Mops to rasa, która nie lubi upałów, więc szybko musiałam go zdjąć, bo widziałam, że jest mu w nim za ciepło. Uważam, że jest to zbędny wydatek, ale decyzja należy do Was.

9. Koce - Jeżeli Wasza kanapa jest w stanie przeżyć każde tsunami, to możecie spać spokojnie, a każdą mniej odporną, materiałową, polecam przykryć kocami. Tylko dokładnie, nie zostawcie żadnej szpary, bo Wasz mops ją znajdzie ;)

Czy o czymś nie zapomniałam? Ach tak... Najważniejsze jest to, żeby Wasz pies czuł się bezpiecznie w swoim nowym domu, więc pokazujcie mu to na każdym kroku, a na pewno niczego mu nie zabraknie.
A jakie są ulubione rzeczy Waszego psa?


SHARE:

środa, 22 marca 2017

Pies uparty jak osioł

Czy próbowaliście kiedyś wychowywać osła? Nie? Ja zmagam się z tym prawie codziennie ;)
Jeśli myślicie, że mops, to słodki, kochany piesek do przytulania, to niestety muszę Wam powiedzieć, że jesteście w błędzie, a przynajmniej częściowo.

Na samym początku naszej wspólnej drogi, problemem okazały się być spacery. Uparciuch siadał przed samą klatką i nie chciał się ruszyć nawet na metr, pomimo zachęcania go smakołykami i zabawkami. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że po prostu bał się nowego otoczenia, szczekającego psa sąsiada, dziwnych odgłosów i samochodów. Chociaż... Częściowo po prostu jest uparty i jak nie ma ochoty iść, to siada i za nic w świecie się nie ruszy; jak nie chce być głaskany, ucieka i kładzie się w kącie; a kiedy zobaczy spacerującego psa, za nic w świecie nie chce iść w przeciwnym kierunku. Jest żywą istotą, czasami zwyczajnie nie ma na coś ochoty i stanowczo to pokazuje.
Kiedy decydowaliśmy się przyjąć pod swój dach mopsa, wiele o nich czytałam i moje wyobrażenie okazało się być odmienne od rzeczywistości. Miał być leniwy kanapowiec, a okazało się, że to pies o dwóch trybach:

1. Kiedy nie może usiedzieć 5 minut spokojnie, zabiera mi wszystkie skarpetki z szuflady, a potem ucieka po całym domu. Broi, szaleje, gryzie, skacze i potrafi tak wariować kilka godzin.

2. Po prostu śpi (ten tryb potrafi trwać w nieskończoność).

Nie myślcie, że piszę tak tylko dlatego, bo jest jeszcze szczeniakiem, nie - pies sąsiadów ma 2 lata i zachowuje się identycznie.
Jest takie powiedzenie "nudzić się jak mops", które całkowicie do niego pasuje, ale nie dlatego, że jest leniwy i brakuje mu energii, wręcz przeciwnie. Jest wiecznie znudzony i szuka sobie rozrywki, przez co nie potrafi usiedzieć pięciu minut w spokoju. No chyba, że akurat ucina sobie drzemkę...



SHARE:

poniedziałek, 20 marca 2017

Nie jestem właścicielem - jestem przyjacielem

Pamiętam dzień, w którym pierwszy raz zobaczyłam w internecie zdjęcie tego pomarszczonego psiego pyszczka i od razu wiedziałam, że zostanie kiedyś moim przyjacielem, a jak to się zaczęło? Postaram się zacząć od początku...

Zastanawiałam się nad kilkoma opcjami:

1. Adopcja - Zarejestrowałam się na stronie schroniska, wypełniłam formularz i wysłałam. To była spontaniczna decyzja, którą później przemyślałam: czy jestem gotowa na wizyty sprawdzające w moim domu i wysyłanie zdjęć na zawołanie? Niestety nie wiem jak to wygląda w praktyce i może jestem zbyt płochliwa, ale wystraszyłam się, że mogę nie sprostać wszystkim oczekiwaniom, które stawia schronisko.
Czytałam też, że na psiaka trzeba długo czekać, co okazało się mylne, ponieważ po tygodniu obecności naszego mopsa w domu dostałam telefon z propozycją adopcji.
Żeby było jasne, nikogo nie chcę zniechęcać do tej opcji, jestem jak najbardziej za, ponieważ otrzymujecie czarno na białym informację na temat psa (czy jest chory, jaki ma stosunek do ludzi, innych zwierząt itd.)

2. Pseudohodowla - Na szczęście ten pomysł tlił się w mojej głowie tylko przez chwilę, do czasu, kiedy przeczytałam o skutkach podjęcia takiej decyzji. Jeżeli i Wy o tym myślicie, zastanówcie się, czy jesteście w stanie wychowywać psa z wadami serca i innymi powikłaniami zdrowotnymi, które mogą prowadzić do śmierci już w pierwszych miesiącach jego życia. Tak, wiem... Rodowód to tylko papier, ja też tak myślałam, ale w moim przypadku serce zadecydowało, że nie zniosę bólu psa, który w dodatku zgotowałam mu ja, kupując go z pseudohodowli.

3. Hodowla ZKWP (Związek Kynologiczny w Polsce) - Jak się domyślacie, taką decyzję podjęłam i nie żałuję. Pies miał wszystkie szczepienia, odrobaczenia, chip i przy pierwszej wizycie u weterynarza usłyszeliśmy: "widać, że wybrali państwo porządną hodowlę", a ja mogłam spać spokojnie, wiedząc, że mój przyjaciel jest zdrowy. Korzystając z okazji, napiszę jeszcze, żebyście uważali na podszywające się pod ZKWP: np.: CRPiK, DZHP i wiele innych. Tylko Związek Kynologiczny sprawdza hodowców i psy pod względem ich zdrowia.


"- Co znaczy „oswoić”? - Jest to pojęcie zupełnie zapomniane - powiedział lis. - „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”. - Stworzyć więzy? - Oczywiście - powiedział lis. - Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie." [Mały Książę]

Pamiętajcie o tym, że jesteście odpowiedzialni za swojego psa, bo to Wy go oswajacie, dlatego tak ważne jest, aby sprawdzić ludzi, którzy wychowywali go przez pierwsze, dwa miesiące życia, w szczególności, jeżeli macie dzieci (lub zamierzacie mieć).

Mops jest moim przyjacielem, bo chociaż się kłócimy i czasami coś zbroi, powiedzcie sami, czy bylibyście w stanie się na niego gniewać? Ja maksymalnie przez 2 minuty ;)

A Wy? W jaki sposób podejmowaliście decyzję o przyjęciu pod swój dach czworonożnego członka rodziny?
SHARE:
Blogger Template Created by pipdig